Zatęskniłam za szyciem. Widzę wszędzie tyle pięknych sukienek, bluzek, spódnic, że pojawia się zaraz u mnie chęć posiadania ich wszystkich. Tylko zamiast odkładać pieniążki na konkretnie wypatrzony ciuszek w sklepie to kombinuje jak tu sobie coś takiego samej uszyć. I choć koszty pewnie wyjdą porównywalne to jednak satysfakcja ze zrobienia czegoś samodzielnie jest tak ogromna, że przyćmiewa mi czasem zdrowy rozsądek. No bo przecież ile to nerwów kosztuje, ile czasu zżera..
Tak było zeszłego lata kiedy w sklepach pojawiły się modne, lekkie, szyfonowe, asymetryczne spódnice. Postanowiłam też taką mieć. A że jak coś jest modne to i cena zaraz w sklepach wzrasta to postanowiłam uszyć sobie sama, za dużo mniejsze pieniądze. Był to tez początek mojej przygody z szyciem.
Efekty poniżej :)

Świetna spódnica i genialne zdjęcie! Życzę powodzenia i wytrwałości w prowadzeniu bloga!
OdpowiedzUsuńJa też zamiast kupić w sklepie wolę uszyć:) Poza tym jak widzę szał na te wszystkie Zary i Bershki przy tej ich marnej jakości ubrań, wystających nitkach itd. to tym bardziej wolę stworzyć coś swojego a zaoszczędzone pieniądze włożyć choćby w tusz do rzęs czy czasopismo;) Czekolada też chętnie:))
OdpowiedzUsuńjejku śliczna sukienka ,naprawdę dobra robota <3
OdpowiedzUsuń