poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Reaktywacja

Najwyższa pora wrócić do bloga. Brakowało mi czasu, siły, samozaparcia, a choroba całkowicie mnie rozleniwiła. 

Zatęskniłam za szyciem. Widzę wszędzie tyle pięknych sukienek, bluzek, spódnic, że pojawia się zaraz u mnie chęć posiadania ich wszystkich. Tylko zamiast odkładać pieniążki na konkretnie wypatrzony ciuszek w sklepie to kombinuje jak tu sobie coś takiego samej uszyć. I choć koszty pewnie wyjdą porównywalne to jednak satysfakcja ze zrobienia czegoś samodzielnie jest tak ogromna, że przyćmiewa mi czasem zdrowy rozsądek. No bo przecież ile to nerwów kosztuje, ile czasu zżera.. 

Tak było zeszłego lata kiedy w sklepach pojawiły się modne, lekkie, szyfonowe, asymetryczne spódnice. Postanowiłam też taką mieć. A że jak coś jest modne to i cena zaraz w sklepach wzrasta to postanowiłam uszyć sobie sama, za dużo mniejsze pieniądze. Był to tez początek mojej przygody z szyciem. 
Efekty poniżej :)